W miniony piątek w kościele p. w. Podwyższenia Krzyża Świętego odbył się koncert zespołu parafialnego Deo Nostra ze Zmartwychwstałym. Na początku ksiądz Mateusz Archita podkreślił, że od czasu Świąt Wielkanocnych trwamy w Okresie Wielkanocnym, gdzie przypominamy, że Jezus Zmartwychwstał i żyje na wieki, a to oznacza, że możemy go SPOTKAĆ także TERAZ w XXI WIEKU. Nie możemy o tym zapominać ponieważ dzięki MĘCE, ŚMIERCI NA KRZYŻU I ZMARTWYCHWSTANIU mamy ŻYCIE WIECZNE. Koncert miał charakter uwielbiania JEZUSA CHRYSTUSA za to, że nas wyzwolił z niewoli grzechu i dał nam łaskę Miłosierdzia Bożego. Między piosenkami były wplecione wiersze czytanie przez lektorów:
– Kamil Żak czytał wiersz Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego Pieśń Paschalna

– Samuel Gryszan czytał wiersz Bernadyny Łuczaj Zmartwychwstał

– Bartek Śnieć czytał wiersz Jadwigi Spiżewskiej Spełniona Ofiara

– Igor Wydrych czytał wiersz Księdza Jana Twardowskiego Wielkanocny Pacierz

Zespół zaśpiewał łączne dziewięć piosenek, które uwielbiały ZMARTWYCHWSTAŁEGO.

Mi najbardziej spodobała w czasie tego koncertu piosenka mówiąca o tym, że mimo, że nie czujemy Pan Jezus działa. Tak, On działa zawsze, Jego obecność już jest działaniem. Nie musimy Go czuć, aby wiedzieć, że On jest z nami na zawsze, aż do skończenia świata (Mt 28, 16-20). Obiecał to Apostołom, tak więc będącymi ich dziedzicami wiary miejmy pewność, że Pan Jezus jest z nami zawsze. Trudno to uwierzyć, zwłaszcza, kiedy wali nam się życie i nie widzimy naszej przyszłości jako jasnego pasma sukcesów i przyjemności. Pamiętajmy, że życie Jezusa też nie było idealne, też miał niepowodzenia, ludzie go nie chcieli słuchać, zwłaszcza faryzeusza, a wręcz go ukrzyżowali. Bardzo często o tym fakcie zapominamy. Przecież Pan Jezus, nawet po triumfalnym wjedźcie do Jerozolimy napotkał opór starszyzny Izraela wobec Jego mowy i czynów. Ten opór istnieje też w nas, ponieważ jak wierzyć, że On, Jezus Chrystus, jest przy nas obecny jak mój świat się wali. Sam tego doświadczam, zwłaszcza, że nie mogę znaleźć stałej pracy i przez to ustabilizowania swojego życia. Zapominamy, że Jezus żyjąc tutaj na ziemi, napotkał ten sam problem co my. Dlatego On bardzo dobrze wie, dlaczego możemy się tak czuć. On miał pewność, że Bóg istnieje wszak jest Jego Ojcem, ale my takiej pewności nigdy nie będziemy mieli dopóki nie DOŚWIADCZYMY ŻYWEGO SPOTKANIA Z NIM, BOGIEM. Tak więc ważne jest to, aby praktykować żywą wiarę w Boga Ojca poprzez m. in. modlitwę, uczestniczenie we Mszy Świętej i Rekolekcjach (polecam, aby przyjemniej raz do roku spróbować jechać na rekolekcje wyjazdowe, a nie tylko uczestniczyć w rekolekcjach wielkopostnych lub adwentowych), przyjmowaniu Sakramentów Świętym i bycie członkiem Wspólnoty Katolickiej. Ważne jest to, aby brali odpowiedzialność za swoją wiarę. Tak dobrze czytanie BRANIE ODPOWIEDZIALNOŚCI ZA SWOJĄ WIARĘ. Bycie odpowiedzialnym za swoją wiarą zakłada jej rozwój i pogłębianie przez praktyki chrześcijańskie. Kiedy bierzemy odpowiedzialność za kształt naszej wiary, automatyczne bierzemy odpowiedzialność za nas wizerunek, czyli jak widzą nas inni. Bycie katolikiem, chrześcijaninem nie oznacza tylko posłuszne pójście za Chrystusem, ale też pociągniecie innych do wiary w Niego. Branie odpowiedzialności za swoją wiarę, oznacza więc BRANIE ODPOWIEDZIALNOŚCI ZA TO JAK WYGLĄDA KOŚCIÓŁ. My wszyscy jesteśmy za Niego czyli za Kościół odpowiedzialni, a nie jak niektórzy uważają, że tylko biskupi i księża. Takie myślenie prowadzi do błędnych wywodów. Wszak w dzisiejszym drugim czytaniu Święty Piotr zaznacza, że tworzymy Kościół jako żywe kamienie. Nie pisze, że tylko apostołowie go tworzą, tylko cała wspólnota wierząca w Zmartwychwstałego Jezusa Chrystusa.
Dlatego kończąc mój wywód proszę was wszystkich czytających ten wpis o przemyślanie tego co dla każdego z was oznacza branie odpowiedzialności za kształt swojej wiary. Dzięki temu może odnajdziecie swoje miejsce nie tylko w Żywym Kościele, ale też w życiu zawodowym i prywatnym. Bo każdy kamień za coś innego odpowiada, tak więc kiedy Bóg nas kształtował każdego z nas przewidział to czego jesteśmy stworzeni. Każdy z nas za coś innego odpowiada, ale razem jesteśmy współodpowiedzialni za kształt Kościoła. Ponieważ Powołanie nie tylko tyczy kapłaństwa i zakonów żeńskich ale każdego z nas. Bóg nas powołał do konkretnego dzieła np. Dziewczyny tworzące zespół Deo Nostra Bóg powołał m. in. do uwielbiania Jego Syna, Jezusa Chrystusa. Dlaczego między innymi? Ponieważ Bóg każdego dnia nas powołuje do rzeczy zarówno wielkich jak i małych. Każdego dnia jesteśmy przez Niego Chciani i Dla Niego mamy i dla innych ludzi służyć tym, czym On nas każdego dnia wyposaża. Bo KOŚCIÓŁ TO WSPÓLNOTA LUDZI, KTÓRA DZIELI DARAMI OTRZYMANYMI OD BOGA, NASZEGO OJCA – czyli czysty podział obowiązków, który na tym świecie istniał od zawsze. Nikt z ludzi nie odpowiada za wszystko, tylko każdy człowieka odpowiada tylko za to, co mu powierzył Bóg. Pamiętajmy o tym, kiedy wypełniamy swoje powołanie, swoją misję od Boga Ojca. Tak tworzy się ciągle ŻYWY KOŚCIÓŁ, którego DUCH ŚWIĘTEGO KAŻDEGO DNIA ODNAWIA NA NOWO.
Tak więc idźmy na cały świat wypełniając nasze powołanie, a w czasach bezsilności powierzmy się Bogu Ojcu tak jak Jego Jednorodzony Syn, a nasz Pan Jezus Chrystus, prosząc ciągle o dary Ducha Świętego, który wszystko zawsze odnawia swoją mocą.
Ps. 1 Filmik z koncertu nagrywał niezastąpiony Krzysztof Dziedzic link poniżej

https://www.facebook.com/krzysztof.dziedzic.716/videos/556750249903530
Ps. 2 Ksiądz Mateusz Archita na koniec zaprasza na ostatnie czuwanie modlitewne przed przerwą wakacyjną. Dlatego też ja zapraszam na to czuwanie, które odbędzie się 26 maja, oczywiście w Kościele p. w. Podwyższenia Krzyża Świętego w Grudziądzu. Na początku msza święta o 18:00, a po niej czuwanie modlitewne maryjno-pielgrzymkowe.
Ps. 3 Zdjęcia z koncertu robili Kamil Żak i Bartek Śnieć.
Ps 4. A o akustykę i sprzęt muzyczny dbał, mimo kontuzji, ksiądz Jan Tatarkowski.





Dodaj komentarz