Czuwanie maryjne
Dnia 26 maja wspólnota Sursum Corda, do której należę zorganizowała czuwanie maryjne pt. Być jak Maryja. Kiedy ksiądz Mateusz Archita przestawił ogólną myśl czuwania a było to pokazane, że świętość Maryi najbardziej przedstawiała się w czasie zwykłych dni, to bardzo się ucieszyłem. Bo w czym różniła się Maryja od reszty kobiet, które żyły przed nią i po niej? Tylko tym, że nie posiadała zmazy grzechu pierworodnego i nie popełniła żadnego grzechu. W reszcie swoich przymiotów była (nie)zwykłą kobietą, która wypełniała normalne obowiązki domowe i miała (nie)zwykłe życia jak każda kobieta w tym czasie. Bóg ją wybrał na matkę Jego Syna Jezusa tylko dlatego, że nie miała tej zmazy i Ona potraktowała to wszystko jako dar. Nie wiedziała co ją czeka, ale wierzyła, że Bogu zależy na jej szczęściu. Ale to nie wszystko. Ewa, moja koleżanka, która układała scenariusz postawiła jako analogie do sytuacji z życia Maryi sytuacje z życia każdej zwykłej kobiety. Tak więc znów było najpierw scena z Maryją, a później jej odpowiednik sceny z zwykłą kobietą lub odwrotne. Kolejno sceny pokazywały:
- I) Maryja szarej codzienności – Maryja i kobieta pokazane w zwykłych obowiązkach domowych
- II) Maryja jako Ta, gotowa na wyzwania postawione przez Boga – czyli scena zwiastowania, a zwykła kobieta brała ślub, w którym zapraszamy Boga do małżeństwa
III) Maryja jako kobieta pewna siebie, znająca swoją wartość – pokazane, że Maryja szukała swojej wartości w Bogu, służyła Panu, bo w Izraelu sługa pański to zawsze był to ktoś wielki. Dzisiejsze kobiety szukają swojej wartości wśród różnych ludzi, ale nigdy jej tak nie odnajdą. Ta wartość jest u Boga.
- IV) Maryja jako Przyjaciółka niosąca dobro i radość – czyli Nawiedzenie świętej Elżbiety, a zwykła kobieta miała piknik z najlepszą przyjaciółką
- V) Magnificat – Maryja uwielbiająca Boga – czyli taniec Maryi i reszty dziewczyn uwielbiający Boga za Jego Dzieła
- VI) Maryja czuwająca – czyli scena cudu z Kany Galilejskiej, a zwykła kobieta pomaga staruszkowi, któremu wypadają pieniądze z portfela
VII) Maryja ucząca nas ciszy – czyli przedstawienie ciszy wewnętrznej bez której nie jest możliwa żadna modlitwa. Potrzebujemy jej aby kierować swoje myśli do Boga. Zarówno Maryja, jak zwykła kobieta jej szukają tak samo.
VIII) Maryja ucząca nas przeżywania cierpienia – czyli scena Pieta. Maryja trzyma na swoich rękach martwego Jezusa. Jej serce przeszył sztylet cierpienia. Ona wie co to cierpienie, ale mimo to nie straciła wiary w Boga. Nie straciła wiary w to, że Bóg Ją przez to przeprowadzi i odmieni jeszcze los. Zwykła kobieta może też współcierpieć kiedy jej dziecko ciężko choruje, nie widać ratunku. Umieć przyjąć cierpienie to wielka rzecz.
- IX) Maryja jako Matka NAS wszystkich – wiara Maryi nie była marna. Jezus uczynił Ją Matką dla nas wszystkich, a Bóg uczynił Ją Królową Nieba i Ziemi. Co roku z wielu miejsc w Polsce wyrusza tysiące piętników na Jasną Górę, aby wymodlić wstawiennictwo u Maryi, Matki nas wszystkich. Maryja wstawia się za nas u Swojego Syna Jezusa tak jak wstawiła się za nowożeńcami w czasie ich wesela w Kanie Galilejskiej.
Właśnie taka była Maryja i Święta Rodzina. To była (nie)zwykła Rodzina tak samo jak nasza dzisiejsze Rodziny. Nasze życie nie bardzo się różni od Jej życia. Trzeba o tym zawsze przypominać ponieważ świętość jest dla nas darem, łaską od Boga, a nie czymś niemożliwym do osiągnięcia. Maryja żyła w większości swojego życia tak samo jak My wszyscy. W dzisiejszym czasie zapominamy o tym często, że nasza wartość jest u Boga ale też o tym, że nasze zwykłe szare życie może być drogą do świętości. Maryja jest naszą przewodniczką do Jezusa, u Niego czeka nas łaska świętości i życia w obfitości, którego nie możemy w żaden sposób konsumować. Żyjmy więc Nadzieją odnajdując swoją wartość u Boga.
Ps. link do artykułu z czuwania ze zdjęciami
https://www.facebook.com/permalink.php?story_fbid=pfbid021n489x7geQPEYc7PTBoguj4h6yj2x54TqV6zEFxyBPQTWb4Z5jkPPAL6XoBt7kfil&id=100079460466358&__tn__=*F
Filmik z czuwania
https://fb.watch/lo4GUDzWxB/


Dodaj komentarz