Eurowizja 2023 oficjalne zakończyła się tydzień temu zwycięstwem Loreen piosenką Tattoo. Wynik tego konkursu nie zaskoczył, lecz to co się działo w czasie samego konkursu i wokół niego. Po pierwsze już od kilku tygodni pokazujące się trailery Doctora Who zwiastujące ukazanie zwiastuna tego serialu trzymały w napięciu wszystkich fanów, w tym mnie. Jak łatwo domyśleć nawet myślałem, że puszczą go w hali w Liverpoolu jednak do tego nie doszło, a szkoda bo Catherine Tate musiała trochę improwizować aluzje do najdłuższego serialu ever. Dobra starczy tych aluzji do Doctora Who.
Widowisko samo w sobie pokazała, że Wielka Brytania tylko daje halę widowiskową, która jest bezpieczna i nic więcej. Widowisko bardziej było ukraińskie niż brytyjskie i to bardzo się spodobało. Już pierwszego dnia czyli wtorek było widać solidarność Brytyjczyków z Ukraińcami, co pokazało się najbardziej w piosence, która mnie najbardziej wzruszyła, a pantomina i wizualne efekty jeszcze bardziej obrazowały dramat cywili w wojnie z Rosją, ale nie tylko to. Piosenka chorwackiego zespołu, było czystą kpiną z Putina i jego sojuszników. Powiedzmy sobie szczerze już pierwszy półfinał pokazał koniec udziału Rosji na Eurowizji na pewno na kilkanaście lat. Przypominam, że wszystkie rosyjskie stacje odeszły z EBU następnego dnia od wykluczenia jej z Eurowizji 2022, ale mimo to trwały nastroje antyrosyjskie. Gdzie było można pokazano, że Zjednoczeni możemy przeciwstawić się złu. Sam tytuł to mówił – Zjednoczeni przez Muzykę. Albowiem wszystkich artystów biorących udział łączyła Muzyka przede wszystkich, ale nie tylko. Pocztówki czyli wideoklipy, które zapowiadały każdego artystę pokazały miejsce z Ukrainy, miejsce z Wielkiej Brytanii i miejsce z ojczyzny z której występował artysta pokazały więcej rzeczy łączących tych ludzi. W większości czynności ukazanych przez nich to sport w wielu odmianach. Następne kategorie to zainteresowania i udzielanie się w mediach społecznościowych. Następnie wywiady z ukraińskim komentatorem Eurowizji, który od samego początku udziału Ukrainy w tym konkursie ją komentuje. A w końcu ubiory prezenterek w czasie występu. Wszystko mówiło, że Ukraina może liczyć na wsparcie w tym najgorszym czasie, a finał sam to potwierdził udziałem gwiazd ukraińskiej sceny eurowizyjnej.
Druga rzecz jest taka, że rodzina królewska wykorzystała okazję Eurowizji do tego, aby zademonstrować swoją przyjaźń z Ukrainą. Wybór daty koronacji, udział w przygotowaniach do Eurowizji (co było pokazane na filmiku w pierwszym półfinale, a także promowanie pomagania mieszkańców Liverpoolu w czasie przegotowań do samego widowiska) i przekazanie biżuterii pozostawionej po Księżnej Dianie na licytację, z której środki pójdą na Ukrainę udowodniło to, że agresja Rosji wobec tego państwa nie ujdzie jej płazem. Wielka Brytania nie obawia ponieść dużej ceny z związku z tym.
Co mnie zaskoczyło? Niektóre występy piosenkarzy. Samogrający fortepian Estonii; keytar w czasie występu Australii; nowe tańce tym Finlandii, Izraela i Malty; stroje artystów z Mołdawii i Albanii, to niektóre rzeczy, które pokazały różnorodność, która panuje w Europie. Tegoroczna Eurowizja była zrobiona naprawdę na wysokim poziomie. Zasługuje na taką ocenę, zwłaszcza, że przez długi okres nie było wiadomo, gdzie będzie zrobiona tegoroczny konkurs przez inwazję Rosji na Ukrainę. Zaskoczyło mnie też głosowanie jury ponieważ już od poprzedniego roku było widać, że w większości ich głosowania nie są upolitycznione, ale teraz to naprawdę stwierdzić, po tegorocznym konkursie, że jury poszczególnych krajów coraz częściej głosują na artystów ze względu na to, co naprawdę nosi ich piosenka, a nie ze względów politycznych, co jest dobrą oznaką i zwiastunem lepszej epoki Eurowizji.
Co niestety mnie nie zaskoczyło, ale mnie zbulwersowało? Występy Wielkiej Piątki, które w większości nie powinny pojawić się w finale, a szczególne Niemców, którzy od kilku lat zaliczają najniższe noty zarówno od jury, jak i od telewidzów. Dochodzę do stwierdzenia, że tylko Włochy podchodzą do sprawy poważne, bo naprawdę wybierają artystów, którzy są na wysokim poziomie. Druga rzecz to ocena jury występu Blanki, która pokazała, że niestety znów jury jakby pomijało nas w ogóle w zestawieniu, a przecież jej występ był na dobrym poziomie. Niestety też mi nie podobał fakt, że Blanka trzymała mikrofon, ewidentne przeszkadzał jej w ruchach tanecznym. Powinna mieć słuchawkowy mikrofon, mogłaby więcej wtedy się ruszać. Trzeci fakt to wypowiedź piosenkarki Noa Kirel, która bardzo nieprecyzyjne wypowiedziała swoje słowa odnośne tego, że dostała od naszego jury maksymalną ocenę czyli 12 punktów. Zwłaszcza w kontekście tego, że w tym roku będzie beatyfikacja rodziny Ulmów, która zginęła w obronie rodziny żydowskiej przed Holokaustem.
Następną rzeczą to pocztówki, które ukazywały różne miejsce i czynności, które wykonywali artyści. Jak wspominałem już wcześniej sport w różnych odmianach był bardzo promowany na nich, ale nie tylko. Pocztówka Portugalii przedstawiała najważniejsze obiekty sakralne Ukrainy (Sobór Bożej Mądrości), Wielkiej Brytanii (Kościół Katedralny Świętej i Niepodzielnej Trójcy w Ely) i Portugalii (Narodowy Panteon w Lizbonie), może sugerować zaproszenie na Światowe Dni Młodzieży, które odbędą się w tym roku w Lizbonie, zwłaszcza dlatego, że mogliśmy na tym wideoklipie zwiedzić całe stare miasto Lizbony. Druga pocztówka, która zasługuje na wyróżnienie to pocztówka Mołdawii. Sadzenie drzewa przez Pasha Parfeni w rezerwacie przyrody w Trebujeni pokazuje nie tylko jego przywiązanie do przyrody, ale też wspiera proekologiczny ruch ratowania naszej planety. Następna pocztówka to pocztówka Albanii, która promowała rodzinne spotkania przy jedzenia. Zadajmy sobie pytanie, że kiedy tak się spotykaliśmy się rodzinne ostatni raz? Warto wziąć z tej pocztówki przykład. Jeszcze dwie pocztówki przykuły moją uwagę. Pierwsza to pocztówka Szwecji, gdzie Loreen promowała czas dla siebie (Medytacja jako wyciszenie może też być u nas, chrześcijan praktykowania, zwłaszcza ignacjańska). Druga to pocztówka Ukrainy, gdzie deut Tvorchi tworzy mural Serce Ukrainy, pokazując, że ich kraj ciągle walczy i się nie podda. Podsumowując pocztówki pokazywały w tym roku różnorodność, której bardzo brakowało mi przez kilka lat w tych właśnie wideoklipach. Pokazywanie symboli narodowych, ważnych miejsc dla krajów udowodniło tylko, że historia każdego kraju i miejsce, która leżą w nich to tylko przedsmak tego co możemy zobaczyć i poznać w każdym z tych krajów.
Wniosek sam wysuwa mi się na temat tej Eurowizji. Tegoroczna Eurowizja napełniła mnie nadzieją, że możemy oczekiwać lepszych i wspanialszych dni oraz, że mimo różnic możemy czuć się zjednoczeni. Zjednoczeni wokół tego, co najważniejsze dla nas samych. Obojętnie co to będzie, czy to będzie Pan Jezus, Miłość, Pomoc, Pokój ważne jest to, że czujemy się bezpieczni i pewni tego, że możemy liczyć na kogoś. Będąc Zjednoczeni trudniej nas pokonać, ponieważ razem możemy się podnieść. Ponadto piosenki pojawiające na Eurowizji, a których tłumaczenie niektórych można znaleźć w wyróżnionych relacjach pt. Eurowizja większości zwracają uwagę na ważne kwestie dotyczących każdego z nas. Pokazuje to, że artyści są w większości myślącymi, normalnymi ludźmi, nieoderwanymi od społecznych problemów, których w cywilizowanym świecie coraz więcej. Dają apel, że nie jest to dla nich obojętne, że trzeba działać tu i teraz ponieważ za chwilę może być za późno. Ważne abyśmy przyjęli to do wiadomości, że Eurowizja to nie tylko konkurs piosenek, który przez lata jest krytykowany, ale ważne wydarzenie dające pretekst do poruszania ważnych kwestii życiowych. Polecam z całego serca oglądanie Eurowizji właśnie dla tego, że zaszła wielka zmiana w tym konkursie w ostatnich latach.
Ps. 1 W następnym artykule jest spis wszystkich pocztówek 37 państw.
Ps. 2 Link do tłumaczeń moich ulubionych piosenek z tegorocznej Eurowizji https://www.instagram.com/stories/highlights/17882497337300594/


Dodaj komentarz