Lednica
Pojechałem na Lednicę po raz już siódmy, ale ta Lednica jest dla mnie przełomowa. Dlaczego tak mówię? Ponieważ w tym dniu wydarzyło się dużo dobrych rzeczy pokazujących mi, że Bóg walczy o mnie i o swój Kościół. Tak, Bóg walczy o swój Kościół. Walczy o to, abyśmy szli za Barankiem, czyli Jezusem Chrystusem, Jego Synem, ponieważ dzięki niemu doznaliśmy zbawienia. W dzisiejszym czasach obserwuję jak niektórzy ludzi, którzy żyją jakimiś zabobonami lub półprawdami mówią nam, że źle postępujemy jeżeli chodzi o formę przyjmowania Ciała Chrystusa i tego jak żyjemy jako katolicy. Tylko tacy ludzie nie zauważają, że bardziej obchodzi ich forma, a nie to Kogo przyjmują. Bowiem forma Pana Jezusa w ogóle nie obchodzi. Nie obchodzi Go to co jest na zewnątrz tylko na wewnątrz. To tylko albo aż to Go obchodzi. Bardzo to obrazuje kazanie arcybiskupa Rysia, w kontekście Niedzieli Trójcy Świętej, którą obchodziliśmy na Lednicy. Arcybiskup wspomniał o historii, która przytrafiła się świętemu Augustynowi, który rozmyślał o Trójcy Świętej. Zobaczył wtedy chłopczyka, który chciał przelać całe może do małego dołka. Augustyn powiedział mu, że to niemożliwe. A chłopczyk na to, że niemożliwe jest pojęcie Trójcy Świętej naszym ludzkim umyśle. Nie ogarniamy tego. Bo jak uwierzyć, że 3 to 1. Tutaj ludzkie myślenie zawodzi. Albo to przyjmujemy, co od Boga dostajemy, albo nie. Nasza wiara powinna być prosta, bez przykuwania żadnych uwag do form, które są naokoło. Bo najważniejszy jest Chrystus. On i tylko On. Iść za Barankiem to znaczy, że idziemy w całości za Nim, nie oglądając na boki. Powinniśmy być bardziej na doświadczenie Trójcy niż przykuwać uwagę na formę, ponieważ przerost formy nad treścią nigdy nie oznacza czegoś dobrego. Jak jej doświadczyć? Być otwartym na łaskę Jezusa Chrystusa, na Ojcowską Miłość i Wspólnotę w Duchu Świętym. Łaska Jezusa Chrystusa nas oczyszcza i przemienia nasze serca, Ojcowska Miłość daje nam poczucie bycie potrzebnym, a Wspólnota w Duchu Świętym jest łączy nas wszystkich, mimo, że jesteśmy różni. Trójca Święta jest naszym najlepszym rozwiązaniem na naszą samotność tym świecie, gdzie coraz bardziej potrzebujemy siebie nawzajem. Tak naprawdę skupiając bardziej na formie niż na tym, aby iść za Barankiem nawzajem siebie wykluczamy, nie mogąc dojść do porozumienia. A przecież Bóg chce nas obdarować tak, że nie będziemy mogli tego ogarnąć. Pokazują to wszystkie cuda Jezusa. Jeżeli coś Jezus robił na ziemi, to robił to z nadmiarem i ale mimo to On dbał o to, aby się nawet ten nadmiar nie zmarnował się. Tak więc idźmy za Barankiem bowiem to On zaprowadzi nas do Nieba.
Druga rzecz przełomowa to dla mnie modlitwa łamania pieczęci. Nigdy nie rozumiałem Apokalipsy, nigdy też nie czytałem w tym kontekście jakim nakreślił ksiądz Teodor Sawielewicz. On zmienił moje myślenie na temat łamania pieczęci przez Baranka. Baranek ma zniszczyć całe zło we mnie. nie możemy wejść do Nieba brudni. Musimy być czyści. Jezus chce nas oczyszczać mimo, że może nas to dużo kosztować.
Bardzo mi się podoba, że Pola Lednickie niezwykle odżyły po pandemii. Wymyślanie co to nowych rzeczy, które mogą być na Lednicy, tylko ją upiększa i daje wiele pól do wyboru. Pole Talentów to nowość, która mi się bardzo spodobała. Wiadomo, że było to pierwsza próba stworzenia czegoś więcej niż pola spowiedzi i pola modlitw wstawienniczych, ale jak dla mnie była bardzo udana. Brakowało tylko mi tylko tego, że na te warsztaty mógł przyjść każdy, przez co tworzyły się przy niektórych stanowiskach wielkie kolejki a przy innych nie. Trzeba to lepiej zorganizować, ale i tak i siak wreszcie dostrzeżono potrzeba pokazania jak młody człowiek może się rozwijać korzystając ze swoich talentów.
Trzecie rzecz też nowa to pole rozmów. Pole bardzo potrzebne w dzisiejszym świecie. Tak zabieganym czasie nie mamy wiele czasu na rozmowy, które nas łączą i wymieniają nasze światy. Wiadomo, że możemy bać się podejść do obcej osoby i rozmawiać o naszych problemach, ale dlatego powinniśmy iść za Barankiem, aby wiedzieć do kogo podchodzić. Tak dobrze czytacie. Bóg już wiele razy podpowiedział, gdzie mam iść i z kim rozmawiać, gdzie pracować i gdzie jechać. Kiedy słuchamy Jego to zawsze oznacza to strzał w dziesiątkę. I nie tylko dla nas, ale też dla osoby, która czeka na nas. Bóg zawsze obdarowuje nas oboje w rozmowie. Bo gdzie dwóch lub trzech zbierze się w Imię Jego, tam On jest.
Tak więc Lednica nauczyła mnie tego, że Bóg zawsze jest przy mnie i jest gotów za mnie walczyć, ale też za innych. On chce, żebyśmy byli szczęśliwi mimo wielu złych wydarzeń, które wydarzają się wokół nas. Dlatego nie poddawajmy się wobec przeciwnością losu, bo jest Ktoś, kto chce nas przeprowadzić przez nasze trudy i cierpienia oraz wzmacniać naszą wiarę poprzez łaskę, którą od Niego otrzymujemy. Więc wszyscy IDŹMY ZA BARANKIEM.


Dodaj komentarz