
W dniu 13 września uczestniczyłem w czuwaniu modlitewnym organizowanym znów przez wspólnotę Sursum Corda pt. „Dotknij krzyża”. Czuwaniem rozpoczęliśmy przygotowania do odpustu z okazji Święta Podwyższenia Krzyża Świętego i stulecia najstarszego chóru katolickiego w Grudziądzu – Chór „Dzwon”. Zdumiewające jest to, że w tym roku nie mogłem uczestniczyć w przygotowaniach do czuwania przez swoją pracę, dlatego się cieszę, że powoli wracam z pracą do Grudziądza. Mimo wszystko Bóg spowodował to, że mogłem być na tym czuwaniu co było nie tylko dla mnie wielkim zaskoczeniem. Przez to tym razem nie opowiem o przygotowaniach, ale o tym, co stwierdziłem w czasie tego czuwania. Mimo, że jestem dużo starszy od większości wspólnoty, bardzo się zaprzyjaźniłem ze wszystkimi członkami, aż niektórzy są smutni kiedy mnie nie ma z powodu pracy. Mówiąc szczerze też mi jest smutno, bo nie lubię mówić, że mnie nie będzie. Kiedy zaskoczony tym, że jednak mogę być na czuwaniu mówiąc szczerze nie przygotowałem się na nie. Bóg mnie jednak zaskoczył, że mimo ja się nie przygotowałem to On przygotował wszystko dla mnie. Myślę, że też reszta wspólnoty czuła to, ponieważ nie było czasu na wymyślanie wszystkiego od nowa, tak naprawdę nikt nie wiedział jak jeszcze można przedstawić temat krzyża. Ostatecznie wspólnota odwzorowała inną pantominą z YouTube. Mimo to w czasie czuwania było coś, czego nie pamiętam z innych czuwań. To moment, w którym poczułem mimo że nie byłem gotowy na to, aby pójść z resztą wspólnoty na schody prowadzące do ołtarza. Tam był postawiony krzyż do adorowania. Wtedy wszyscy otoczyliśmy ten krzyż i na moment usiedliśmy. Poczułem coś, czego brakowało mi od lat – nie jestem sam, tylko razem z innymi tworzymy rodzinę skupioną wokół Krzyża Jezusowego. Dlatego Jezus poszedł na krzyż, aby swoimi rozpiętymi ramionami ogarniać całą ludzkość. Każdy, kto do Niego przyjdzie będzie pokrzepiony. Ten obraz pokazuje, że jesteśmy zjednoczeni mimo bycia różnymi. Jedność w różnorodności. Nawzajem się uzupełniamy, ponieważ Bóg dał nam takie cechy abyśmy mogli pracować wszyscy razem dla Jego Chwały. W Jego oczach znajdziemy nieskończone morze Miłosierdzia, które jest gotowe iść pod krzyż, aby nas wszystkich zbawić. Jezus tylko czeka na naszą odpowiedź. Jeżeli coś cię męczy, myślisz, że nie dasz rady przyjść pod Chrystusowy Krzyż i zaprowadź tam każdego, kto czuje się tak samo jak ty, a nawet gorzej. Razem tworzymy Rodzinę, która w drodze do Nieba ma podnosić każdego co upada, tak jak nas nauczył Jezus Chrystus. Bo razem dojdziemy wtedy do Nieba, gdzie zobaczymy Jego Chwałę.
link do filmiku z czuwania https://www.facebook.com/watch/?ref=saved&v=998775768004762


Dodaj komentarz